Mój wszechświat
Jesteś moim wszechświatem!
Czy mogę te słowa wypowiedzieć do kogokolwiek? Tak - do Kasi, do Mikołaja... Oni wypełniają mój kosmos.
Myślę sobie jednak, czy potrafiłbym zwrócić się takimi słowami do samego siebie? Nie na zasadzie samouwielbienia, narcystycznego całowania swojego odbicia w lustrze, lecz zwykłego zaakceptowania i pokochania wszystkiego, co sam mam w głowie, pochowane w kieszeniach mojej duszy, w zakamarkach serca.
Wiecie co - chyba tak. Potrafię być sam ze sobą, dać sobie chwilę... I właśnie o to chodzi, nie? Stworzyć przestrzeń i gdzieś w niej umieścić samego siebie - nie jako najwyższego władcę, lecz składową rzeczywistości. Rzeczywistości, która ma sens i kształt.

