Zagwozdka bibliofila

Znowu o książkach... 

Patrzę na nie. Otwieram je i częśtokroć zastanawiam się, co mnie w nich pociągało, jakie opowieści w sobie kryją. Bywa tak, że doskonale pamiętam moją miłość im okazywaną w trakcie lektury, jednakże kilka miesięcy później emocje mogą osłabnąć, a wspomnienia stają się zaledwie cieniem. Myślę wtedy, że może powinienem powrócić do nich i ponownie pozwolić na przytulenie - niczym najlepszej przyjaciółki. Zdarza się jednak iż te odczucia nikną, ponieważ... nie będę ukrywał - tak wiele książek czeka na przeczytanie, a czasu jest tak mało.

I co wybrać? Wizytę u starego kumpla, czy poznanie kogoś nowego? Ha, trudna sprawa. 

 

Popularne posty z ostatnich 30 dni