Opcje do wyboru

 


Przez chwilę myślałem nad zmianą sposobu pracy. Obecnie działam nieco hybrydowo - zajęcia online łączę z tymi "na żywo". Doskonale odpowiada mi ten układ - mam przynajmniej świadomość, że mój świat nie przekształci się w płaski obraz, bez głębi, wprost z ekranu komputera. Tak ogromna ilość wspaniałych ludzi, z którymi współpracuję poprzez łącza internetowe mogłaby (przy swoistym "przegięciu") popaść w rodzaj mutacji i stać się zaledwie pikselową masą. 

A ja faktycznie zastanawiałem się nad taką opcją. Rysowały się przede mną perspektywy wskoczenia na wyższy poziom połączenia mnie ze światem nauki online - od rana do wieczora, pojawiły się propozycje, wystarczyło kliknąć "OK". 

Cóż, mniejsze koszty, mogę pracować nawet w majciochach, ale... Właśnie, istnieje to "ale". 

Ja potrzebuję bycia z ludźmi, rozmowy twarzą w twarz, nie tylko za pośrednictwem komunikatorów. Muszę poczuć zapach, uścisnąć dłoń, podać coś do ręki. Dlatego też puknąłem się w czoło i postanowiłem pozostać w mojej obecnej konstrukcji.

Cóż, przynajmniej na razie :)...


PS Ładny obrazek mnie stworzył Copilot, nie?

Popularne posty z ostatnich 30 dni