Postrzeganie wokółności
Dzień po dniu wzmacniam siebie. Lata temu odczuwałem ulgę, gdy byłem w stanie sprostać wymaganiom/wyzwaniom/potrzebom innych. Obecnie (krok po kroku, lepiej późno niż...) dokonuję aktualizacji mojego wewnętrznego faceta i odmieniam własną postawę. Uczę się, ponieważ wreszcie dostrzegam prawdę.
Prawdą jestem ja i mój kształt. Kiedy mogę wrócić wieczorem do domu, być z miłościami, czuć spełnienie, nie odczuwać ani krzty złości i zniechęcenia. Jejciu, jak cudnie mi z tym.
Tak, cudnie. Ci z Was, którzy mnie znają, wiedzą, jak bardzo lubię to słowo. Wspaniale wyraża moją świadomość i postrzeganie całej wokółności.
Przepłynęło przeze mnie tyle emocji w ciągu ostatnich dni. Obecnie odnajduję w nich to, co najważniejsze - kolejne lekcje życia.


