Pisanie dla samego chcenia


     Lubię pisać - to już wiecie. Mam na koncie kilka książek wydanych dzięki "self-publishing", kilka opowiadań, które pojawiły się w różnorakich antologiach. Tak, to nic wielkiego, lecz nadal sprawia mi to wielgachną radość. Przynajmniej mnie, he, he, he...

    Widzicie obrazek w tym wpisie. To okładka (taka planowana na dziś) mojego kolejnego e-booka. Będzie on dostępny zupełnie za darmo już w przyszłym miesiącu. A co!!! A jak!!! 

    Czas letni od zawsze miał w moim serduchu smak grozy - gdy byłem duuuuużo młodszy, spędzałem wakacje oglądając filmy na kasetach wideo, potem na niemieckich kablówkach, kiedy zaś pojawił się w miarę sprawny Internet - pobierałem (ale to cicho-sza) filmy z torrentów. Nadal mam płyty z tytułami takimi jak: "Zombie 2", "Cannibal Holocaust", "The Fog", etc. 

    Czytałem Mastertona, Smitha, Kinga, Barkera i wielu innych. 

    Wakacje to horror popkulturowy i już! Nie Halloween, oj nie! Czas dłuższych dni to właśnie częstokroć papkowata groza. 

    Dlatego też w czasie wakacji udostępnię mój e-book. To nic wielkiego, ale może poczyta się milutko. Może równie "milutko", jak mi się go pisało.


Popularne posty z ostatnich 30 dni