AKIRA

 

    Mam taką playlistę na Spotify, którą nazwałem "W większości kudłaci Japończycy". Nie chciałem nikogo obrazić tym okresleniem - kiedy tworzyłem zestawienie znajdujących się tam utworów, dzień w dzień słuchałem Akiry Kosemury, który... cóż, jest dość kudłatym jegomościem (jak widać na załączonym obrazku).

    Playlista ta jest dla mnie oddechem, odejściem w świat spokoju, skupienia i częstokroć natchnienia. Słucham jej, gdy przygotowuję lekcje, gdy piszę, gdy przeglądam Internet. Sądzę, że dla możliwości kreowania takich zestawów muzyki powstało Spotify. Żeby dać nam chwilę oderwania.

Popularne posty z ostatnich 30 dni