Czy tylko reklama?
Wiem, że reklama niekoniecznie stanowić może źródło inspiracji, emocji, może nawet i fascynacji. Fakt, gdy patrzę na bloki reklamowe w telewizji, mam ochotę krzyczeć ze strachu. Czasami jednak pojawić się może taki film (nie nazwę go reklamą, ponieważ byłoby to nieco obraźliwe dla niego i samego reżysera - Spike'a Lee), który wydostaje się na powierzchnię tego - za przeproszeniem - kolorowego chłamu.
Chodzi o film, który znajduje się w tym wpisie. Z jednej strony to popis pomysłowości, interpretacyjnej wieloznaczności oraz aktorstwa Pedro Pascala. Z drugiej zaś to przepiękny dowód na to, że jednak konsumenci mają umysł i dusze, nie tylko portfele.
Jak to możliwe, że oglądanie reklamy wywołuje gulę w gardle? Czy to wiek oglądacza??? A może twórczy majstersztyk...
Obejrzyjcie i pomyślcie.
Buziak.

