W ryzach
Nie zawsze jestem w stanie utrzymać siebie w ryzach. Mógłbym być inny, próbować udawać, lecz nie czuję tej konieczności. Zdaje mi się, że mogę być postrzegany jako ktoś zachowujący się w nieodpowiedni sposób, lecz (tak naprawdę) już nie przeszkadza mi to. Wiem, że najistotniejsze jest założenie odpowiedniego siebie - jak ubrań, które pasują do Ciebie tego właśnie dnia, w tej chwili. Nie mam ochoty udawać, chcę być sobą.
Bycie sobą jest dla mnie konieczne. Nie zawsze gwiżdżę, choć przyzwyczaiłem do tego tak wiele osób. Czasem tylko zdarza mi się dyszeć. Bo jest ciężko.
Dziś jest lepiej, dużo lepiej. Jutro może być wręcz przeciwnie.
Jestem sobą.


