Porozmawiajmy - tak zwyczajnie.
Cześć. Masz ochotę usiąść koło mnie? Porozmawiamy - tak na spokojnie, z uśmiechem, może nawet po angielsku, by poczuć, że jesteśmy ulepieni z tego samego kosmicznego materiału, niewiele nas różni, a jednak wciąż możemy tak wiele sobie dać...
Słucham. Pozwalam Ci mówić - po polsku, po angielsku, ponieważ lubię słuchać. Kiwam głową, przytulam Twoje słowa i zachowuję je w sobie. Tak, nie wszystkie pozostaną na zawsze (to niemożliwe, nie?), lecz nadal można z nich ulepić doskonały poemat na temat naszej codzienności. Pięknej, może męczącej, może nawet wgniatającej w ziemię.
Podnosimy głowy i patrzymy w górę. Pojawia się słońce (nie mówiłem, że tak właśnie będzie???), a wraz z nim miłe odczucie przyjemności z bycia człowiekiem, który posiada swoje spojrzenie na świat, swój prawdziwy punkt widzenia.
Miło tak posiedzieć, prawda? I pogadać - po polsku lub po angielsku.
Wszystkiego najcudniejszego.


