Lubię wracać.
Jestem, jak piosenka Wodeckiego, w której lubi wracać tam, gdzie już był.
Dlatego nieustannie oglądam dobrze znane mi filmy, sitcomy; wciąż i wciąż słucham moją ukochaną muzykę.
Zdarzają się chwile, gdy zastanawiam się nad tym, czy zatrzymałem się w rozwoju, skoro tak bardzo lubię patrzeć na to, co już zdążyłem pokochać. Czyżbym nie szukał nowych pomysłów? Czyżby możliwości, które przede mną stoją tak naprawdę mnie nie pociągały?
Jejciu, tyle myśli, a wniosek w mojej łepetynie może być jeden - ja po prostu uwielbiam to, co już znam, co stanowi dla mnie radość, którą mogę poczuć, dotykając powierzchni rzeczywistości pokrytej najwspanialszymi barwami.


