Moja rzeczywistość
Gdy pracuję, otoczony jestem moim światem. Może to być przypinka wprost z serialu "Seinfeld", odpowiednia tapeta na komputerze, jakaś melodia, która płynie z głośnika. Zawsze jednak powinien on w jakimś stopniu odzwierciedlać MNIE.
Bo czuję, że muszę posiadać moją najważniejszość, w której daję z siebie absolutne sto procent siły, jednocześnie jednak mam w tym możliwość odnalezienia baterii, mogącej podtrzymać mój silnik i matrycę główną.
Patrzę na psa, który towarzyszy mi w mojej pracy - już wiele lat. Wiem, że stanowi nieodzowny element mojej rzeczywistości. Jest moim swoistym mentalnym wsparciem. Wystarczy, że spojrzę na jego kudłatą łepetynę i czuję, że moja rzeczywistość ma odpowiedni kształt.
A jak jest u Was? Czy Wasze otoczenie, w którym pracujecie jest odpowiednim elementem codziennego świata? Czy czujecie się w nim dobrze, bo jest WAMI?


