Śmiechowy suplement
Czasami oglądam rolki na Instagramie tylko po to, by posłuchać czegoś zabawnego. Nie jestem fanem "stendapu" (a może nawet zaczynam nie znosić go absolutnie!), lecz kiedy włączam fragmenty angielskich lub amerykańskich programów typu "talk show" i słucham (często po tysiąckroć) aktorów, którzy może nawet już nie żyją (Leslie Nielsen, Robin Williams), widzę innych gości, którzy wybuchają śmiechem. I w tym momencie czuję, że śmiech jest wspaniałym lekarstwem. Potrafi dać siłę, uratować umysł przed zapadnięciem w emocjonalną śpiączkę.
Nie stanowi lekarstwa sam w sobie, lecz jest tym, co stanowi suplement naszego istnienia. Potrzebuję go - prawdziwego, naturalnego, niewymuszonego.
Obejrzyjcie rolki, na których inni śmieją się z oglądanych i słyszanych gagów. Zapewniam Wam, że działanie będzie po tysiąckroć mocniejsze!!!


