Tak jest!
Pomysły pojawiają się w mojej głowie. Wiecie o tym. Przypływają, czasami nawet znoszą jajeczka, z których wykluwają się mocniejsze idee lub wizje. Czasem owe pomysły po prostu giną...
Kiedy czas bywa trudniejszy, a umysł nie ma ochoty na nic więcej niż zaledwie minimalną pracę, czuję, że tracę prawdziwy zapał, który wszak zawsze istnieje wewnątrz mnie. Zostaje wyciszony, może nawet przyduszony w morderczy sposób. Ciekawe jest jednak to, że mimo jakichkolwiek przeciwności losu mam oparcie w najwspanialszych ludziach wokół mnie i w mojej świadomości.
Ponieważ jakkolwiek źle by nie było obok mnie, zdołam się wykaraskać, a wszelkie zdarzenia, które zwala na głowę los (czy jakkolwiek nazwać tę siłę) stanowią doskonały zapalnik nowych działań.
Tak jest i tak będzie. Wszystkie cienie należą do rzucających je prześlicznych stworzeń.
Buziak dla Was.


