Nawoływanie


Czy macie czasami odczucie, które powstaje w sercu, w żołądku lub innej części ciała odpowiedzialnej za pragnienie przeżycia czegoś wyjątkowego? Po co pytam? Na pewno tak jest!!!

W tym momencie ja pragnę pojechać w góry - wziąć rodzinę, wspaniałych ludzi, których uwielbiam (takie małe rudo-zwierzęce nazwisko, ale cicho-sza - oni wiedzą, o kogo chodzi), spakować graty i pozwolić nogom prowadzić na szczyt - Śnieżne Kotły, Szczeliniec, Wielką Sowę, gdziekolwiek. Potrzebuję naładować baterię, ponieważ powoli jej wartość sięga 15%, a włącza się tryb oszczędzania energii.

Nadal mam w sobie ogrom siły! Ale chcę momentów, gdy piękno świata stanie się dotykalne wszystkimi zmysłami. Dlatego też - absolutnie samolubnie - wołam do życia, żeby dało chwilę radości, chwilę oddechu i pozwoliło nacieszyć się byciem w górach. 

A Wy? Macie miejsca, które Was nawołują???

Popularne posty z ostatnich 30 dni