I PLAYED THE FOOL
Jeden z wielu snów. Taki, który wywołuje we mnie poczucie pustki. W śnie przytulam i całuję w policzek kogoś, kogo tak naprawdę nie widziałem od bardzo dawna. Nie ma w tym cielesności, lecz czysta przyjaźń, wyjąca do Księżyca pustka, która kiedyś była w tak piękny sposób wypełniona innymi kolorami. Budzę się i czuję w gardle gulę, ponieważ gdzieś wewnątrz siebie wiem, że to już nie powróci.
I jeszcze ta piosenka.


