Uspokojenie
Odnajduję uspokojenie w moich prywatnych, wewnątrzgłowowych miłościach. Nie chcę brzmieć jak samolubny i pozbawiony prawdziwych emocji stwór - czuję tylko, że mam w sobie te cuda, które dają mi radość bycia człowiekiem emocjonalnym i świadomym tego, co go pociąga. Stukam w klawisze i pozwalam palcom na to, by działały niemal spontanicznie, bez mojego współudziału. Moje serce nakazuje im tworzyć odpowiednie słowa i zdania. Stąd właśnie płynie mój przekaz.
To również daje mi uspokojenie.
Gdy tworzę lekcję, gdy słyszę wspaniałe odpowiedzi, gdy nie tracę kontaktu ze słuchaczami, gdy czytam książkę, gdy słucham muzyki, gdy mogę popatrzeć w lustro bez wstydu, gdy...
Oj, mógłbym wymieniać bez końca. Wiem bowiem, że momentów, dających uspokojenie potrafiłbym wskazać niezliczoną ilość. I jak to wspaniale brzmi! Ta niezliczona ilość!
Kocham to uspokojenie. Bo jest moje.


