Nicnierobienie



Skupiam się bardziej i bardziej. Wiecie co? Zaczynam czuć, że mój umysł poszukuje odsapnięcia. Doskonale jest przygotowywać zajęcia, odnajdować pomysły, wskazówki. Czasem tylko pojawia się drobne zmęczenie. Bo to naprawdę wiele. Ja pragnę rozmawiać z uczącymi się, żeby w ich oczach istniało życie. Czy w moich mogę je odnaleźć?

Jestem pewien, że tak. Wystarczy odpoczynek, zwykłe nicnierobienie przez kilka momentów. Nicnierobienie bez poczucia winy, lecz ze świadomością, że jest ono po to, by pozwolić umysłowi i ciału odpocząć, zregenerować się, być znów sprawną istotą. I nagle wraca ten wspaniały stan, który mówi, że potrafimy dokonać nawet jeśli nie rzeczy niezwykłych, to przynajmniej naprawdę dobrych.

Wszystkiego najcudniejszego.

Popularne posty z ostatnich 30 dni